Moda ekskluzywna – moda dla każdego?

Kiedy w myślach pojawia się pojęcie mody ekskluzywnej, to po chwili w głowie zaczynają pojawiać się nazwy najbardziej popularnych marek premium takich jak: Gucci, Prada, Coco, Chanel, Polo, Calvin Klein czy Marc Jacobs. To najbardziej nośne nazwy ubiorów i stylizacji, o których słyszy każdy, lecz mało kto miał okazję je widzieć a tym bardziej nosić na sobie. Jak więc interpretować pojęcie mody premium https://velpa.pl/pol_m_Kobieta_Marki_Diesel_Jeansy-Diesel-962.html? Czy możliwe jest, aby była ona dostępna dla każdego? 

Co można nazwać marką premium, a co nie?

Najbardziej jaskrawym wyznacznikiem „ekskluzywności” według znacznej większości klientów marki jest jej cena. Jest to mylny i dość powierzchowny sposób kwalifikacji. Niestety, obecne trendy polegają na tym, że np. buty Nike Jordan kosztujące 2000 zł, są lepsze od tych za 1500, mimo że te drugie jakościowo są podobne, a wizualnie dużo lepsze. Jednak większość osób jedną i drugą cenę uważałbym za przesadzoną i po części słusznie, ale to już kwestia gustu i zasobności portfela oraz priorytetów. Co zatem można nazwać marką premium? Jeżeli przebrnęliśmy przez pierwszy pseudowy znacznik to pora skupić się na marce, producencie, projektancie i znanej twarzy, która reklamuje daną odzież. 4 elementy, które są składową, dzięki której można pozwolić sobie na szyld o nazwie „Moda ekskluzywna”. Te elementy zgrabnie łączą się z tym pierwszym i powstaje „nieśmiertelna piątka”. Reklama w telewizji z twarzą znanego aktora, sportowca czy coraz częściej blogera czy influencera ma swoją cenę. Znani projektanci tacy jak Donna Karan, Marc Jacobs czy Vera Wang bez wątpienia są reklamą samą w sobie. Czy jednak nie przyćmiewa to tego, co w odzieży i modzie ekskluzywnej i premium powinno być najważniejsze? Chodzi tu o styl i poczucie smaku. Wiadomym jest, że nie można wrzucać wszystkich do jednego wora, w tym przypadku wora na ciuchy. Są ekstrawaganccy projektanci, których niektóre stylizacje ciężko byłoby użytkować na co dzień. Takim projektantem jest np. Alexander McQueen – jego zwierzęce stylizacje nie sprawdziłyby się na ulicach polskiego małego miasteczka. Jednak trzymając się wspomnianej już teorii worka na ciuchy – nie wszystkie jego stylizacje nadają się tylko na wybieg. Znaczna część w latach 90-tych weszła do kanonu mody i w powszechny użytek. Szczególnie  jest to zauważalne teraz, kiedy powraca moda na lata dziewięćdziesiąte. Moda premium to coś drogiego, ciężko osiągalnego i przede wszystkim… chyba coś czego zwykła mieszkanka małej miejscowości nie chciała by włożyć ze względu na zbyt dużą ekstrawagancję – zupełnie niesłusznie. 

Dlaczego pożądamy marek premium?

Kilkadziesiąt lat temu w polskiej telewizji transmitowany był serial pt.: „Tulipan”. Jest tam niezapomniana scena, która mówi, o tym że ludzie ubierają się w drogą odzież, ponieważ nie mają nic więcej, więc po prostu muszą „szpanować”, aby czuć się lepszym. Oczywiście stwierdzenie, że osoby lubujące się w markach ekskluzywnych i premium https://velpa.pl/pol_m_Stylizacje-1088.html robią to tylko dla „szpanu” byłoby dużą przesadą i szufladkowaniem. Występuje tu dość zgrabny podział. Część osób sięga po takie marki ponieważ przede wszystkim chcą mieć coś co jest dobrej jakości, coś co ma swój niepowtarzalny styl i elegancje oraz wyróżni je z szarego tłumu w sposób nienachalny i wysublimowany – bardzo dobrze. Jest też drugi rodzaj odbiorców, czyli osoby dla których znaczek jest wyznacznikiem. Są osoby, które ponad jakość i styl produktu stawiają metkę i najchętniej po zakupie nie odcinaliby jej z ubrań, aby więcej osób mogło ją zauważyć. Rynek jest dla każdego, marki ekskluzywne i premium są dla każdego, więc nie można nikomu nic zabronić. Wśród młodzieży ta sfera ma jeszcze większe znaczenie. Buty Nike z zeszłego sezonu są już passe – bo jak ktoś mógł przyjść do szkoły po wakacjach w Air Maxach, skoro teraz na topie są Air Force’y? Jest to swego rodzaju absurd.

Metka = jakość?

Wspomniany wcześniej argument, że ktoś sięga po marki ekskluzywne i premium z racji wysokiej jakości jest prawdą. Trzeba przyznać, że topowi producenci nie zaniżają lotów w jakości. Jednak są też tacy, których odzież nie różni się od tej z H&M lub Reserved, oprócz znaczka oczywiście. W takich sytuacjach warto zastanowić się czy warto przepłacać za sam znaczek, skoro za tę ceną można kupić dużo więcej rzeczy wykonanych tak samo a może nawet solidniej. Są to oczywiście sporadyczne przypadki, ale jednak się zdarzają. Inną sprawą jest sam styl – to co jest modne i ekskluzywne nie zawsze ma smak i nie  zawsze pasuje do każdego. Wybierając markę premium należy zwrócić uwagę na to jak będziemy w tym wyglądać. Niestety, nie każdy jest modelem Niny Ricci i jej stylizacje mogą nieco inaczej wyglądać na przeciętnej pani Kowalskiej. Piękno tkwi w prostocie, dlatego należy zawsze kierować się własnym rozsądkiem i klasyką, ponieważ ona jest zawsze w modzie. Trzeba również przekwalifikować to, czy ubiór na jeden sezon jest wart takiej ceny, skoro za kilka miesięcy może być passe jak wspomniane wcześniej Nike Air Max.

Moda ekskluzywna i premium to potężny dział gospodarki z bardzo silnymi korzeniami sięgających często już lat trzydziestych. Nie wszyscy zaczynali od modnej odzieży, przykładowo Hugo Boss w czasie II wojny światowej produkował ubiór dla wojska. Ogrom ludzi, talentów, projektów oraz pieniędzy. Branża, która intryguje, kusi i wyznacza trendy.