Tatry Polskie

przewodnik multimedialny

Strona_główna

Zwierzaki





Węże




Małgorzata Domańska


Te gady polecałabym tylko koneserom, gdyż hodowla ich jest dość wymagająca (niezbędne są odpowiednio duże i właściwie wyposażone terraria), a przede wszystkim niebezpieczna. Są jednak śmiałkowie, którzy właśnie te zwierzęta wybrali na swoich pupilów, a więc chyba warto dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy o tych niezwykłych zwierzętach.

W dość ogólny sposób można podzielić węże na jadowite i niejadowite. Te pierwsze są w hodowli znacznie bardziej niebezpieczne, chociaż doświadczony hodowca potrafi postępować w taki sposób, aby nigdy nie narazić się na ukąszenie swego podopiecznego. Wszyscy przedstawiciele węży jadowitych posiadają tzw. zęby jadowe (patrz rysunek). Gdy wąż otwiera paszczę, to dzięki dość skomplikowanemu mechanizmowi połączonych ze sobą kości, tkwiące w górnej szczęce zęby jadowe wyprostowują się i występują ze swej szczeliny ustawiając się niemal pionowo czubkami w dół. Równocześnie na skutek nacisku na gruczoły jad wylewa się kanalikami aż do nasady zęba. Jeśli teraz wąż ukąsi, to zęby wbijają się w ciało ofiary i równocześnie jad spływa do rany. Trucizna zawarta w wydzielinie gruczołów różnych gatunków wężów działa rozmaicie. I tak np. miejsce ukąszenia żmii brzęknie silnie i bardzo boleśnie, podczas gdy po ukąszeniu kobry miejsce to prawie wcale się nie zmienia, natomiast wkrótce zaczyna się odczuwać bóle w całym ciele, aż wreszcie przychodzi duszność, a w końcu utrata świadomości. Mniej więcej jedna szósta znanych dziś gatunków węży jest jadowita, jednak w Polsce występuje tylko jeden - żmija zygzakowata, a hodowca, który zapewni jej ciepłe terrarium wysypane piaskiem lub drobnym żwirem i nie będzie jej niepotrzebnie niepokoił, może czuć się w miarę bezpiecznie.

Są jednak ludzie, którzy lubią większe ryzyko, a wtedy do swojego (tym razem już olbrzymiego) terrarium zapraszają kobrę, czyli okularnika indyjskiego. Jest to jeden z najniebezpieczniejszych jadowitych węży, a jednocześnie niezmiernie charakterystyczny. Nastraszona lub podrażniona widokiem przeciwnika kobra unosi się, rozpościera tarczę i w tej osobliwej pozycji, gotowa do ataku lub obrony, podpełza do przedmiotu który wzbudził jej gniew. Wykorzystują to do dziś zaklinacze wężów wzbudzając podziw swoją odwagą. Jednak niejeden z tych ludzi przypłaca życiem swoją pracę, gdyż nieprawdą jest, jakoby wyłamywali oni swoim podopiecznym zęby jadowe. Dobry zaklinacz zna przyzwyczajenia i skłonności swojego węża i wie, jak bardzo niechętnie używa on swej śmiercionośnej broni, i że kąsa dopiero po wielu uprzednich zaczepkach. Jeśli kobra zaczyna być agresywna, zaklinacz szybko się w tym orientuje i zostawia ją w spokoju, a przedstawienie daje wówczas, gdy wąż nie jest agresywny. Wąż reaguje zwykle wyłącznie na podniety pokarmowe i płciowe. Ruchy zdobyczy dostrzegane oczyma wywołują odruch chwytania, o ile oczywiście wąż nie jest akurat syty. Nie udało się stwierdzić u nich posiadania zmysłu smaku, natomiast powonienie rozwinięte jest bardzo dobrze. Ruchliwy, rozdwojony język kieruje cząsteczki zapachu do niezmiernie czułego narządu węchu usytuowanego na podniebieniu. Słuch u węży rozwinięty jest w bardzo nikłym stopniu: pisk myszy i okrzyki ptaków nie działają nawet na głodne zwierzę. Dlatego błędem jest uważanie, że kobry tańczą w rytm muzyki wygrywanej na fujarce - to zaklinacz dostosowuje dźwięki do 'tańca' swojego podopiecznego.

Z wyjątkiem gatunków wyłącznie jajożernych wszystkie węże żywią się tylko żywymi zwierzętami. Połykają je bądź żywcem, jak to ma miejsce u zaskrońca, bądź też uprzednio duszą w splotach ciała albo, jak wspomniane już węże jadowite, najpierw uśmiercają swą ofiarę jadem. Ciekawym jest fakt, że aby połknąć zdobycz, wąż musi się nieraz mocno napracować, aby ustawić ją 'nosem do przodu', gdyż tylko od tej strony będzie się mógł 'nanizać' na swój obiad. Okazami węży godnymi polecenia do trzymania w domu są nasze rodzime, niejadowite zaskrońce. Hodowla ich w niewoli jest łatwa, gdyż bez oporów zabierają się do jedzenia. Nawet świeżo schwytany zwraca uwagę na wrzuconą mu żywą żabę i jeśli jest głodny, urządza na nią polowanie. Trzeba jednak zatroszczyć się dlań o wodę do picia i kąpieli i odpowiednio urządzić pomieszczenie. Nie zdziwmy się jednak, gdy nasz już prawie 'oswojony' pupil z niewiadomych dla nas przyczyn użyje wobec swego pana środka obronnego, czyli cuchnącej zawartości gruczołów zaodbytowych. Jak już wspomniałam, zaskroniec jest dość łatwy w hodowli, ale... niezbyt okazały.

Jeśli więc mamy dość miejsca, aby zbudować olbrzymie terrarium, możemy w nim umieścić na przykład węża boa. Jak wszystkie dusiciele jest on niejadowity, lecz mimo to groźny z powodu olbrzymiej siły swych mięśni. Są to zwierzęta nocne (co można poznać po pionowej źrenicy), a więc w dzień są ociężałe, natomiast w nocy zachowują się żwawo i rześko. W zasadzie, przy umiejętnym podchodzeniu do tego stworzenia, dusiciele nie są niebezpieczne w hodowli.


Ilustracje M.Domańska