|
|
|||||
|
Pies |
2. Szalona młodość (I) |
|
|
|
|
|
|
|
Nie minęły jeszcze 2-3 miesiące od dnia, w którym psiak zawitał w naszym domu, a już zamiast szczeniaczka mamy młodzieńca lub panienkę. Ale nie sądźmy, że wraz z upływem czasu maleje ilość trosk i problemów, jakie mamy z psem, one po prostu są teraz inne.
Naszym podstawowym zadaniem w wychowaniu psa będzie nauczenie go posłuszeństwa i dobrego zachowania. Nasz pupil z pewnością nie zapomina już, gdzie należy załatwiać swoje potrzeby, reaguje też, lepiej lub gorzej, na swoje imię. Nadszedł więc czas na pogłębienie edukacji. Musimy pamiętać, że przodkowie naszego psa żyli w dużych stadach o ustalonej hierarchii. Ten atawizm (cecha zachowana po przodkach) może sprawić nam niemało kłopotów, jeśli nie przyłożymy się dostatecznie do wychowania naszego pupila. Największy problem stanowią psy (samce), które w okresie dojrzewania zaczynają walczyć o władzę w stadzie. W naszym domu tym stadem staje się rodzina, a nasz pupilek za wszelką cenę będzie się starał stanąć na jej czele. Właściwa tresura (jeśli nie potrafimy tego zrobić sami, dobrze jest zapisać się z psem na kurs) oraz pokazanie młodzieńcowi 'kto tu rządzi' pozwala uniknąć wielu kłopotów związanych z nieposłuszeństwem, agresją i brakiem szacunku do właścicieli. Zarówno pan, jak i pani domu muszą wyraźnie okazywać swoją wyższość nad psem, egzekwując już od najmłodszych lat każdy rozkaz czy zakaz. Młodemu buntownikowi wystarczy kilka niedopatrzeń, aby zacząć rządzić stadem. Wtedy już nikt nie zgoni go z pościelonego łóżka, nikt nie odbierze niszczonego buta, a każda próba skarcenia może skończyć się atakiem na pana czy panią. Wyjątek w tym rodzinnym stadzie stanowią dzieci, które nie będąc rywalami w hierarchii, traktowane są pobłażliwie, zwłaszcza przez psy dużych ras (psy ras miniaturowych i małych mogą się jednak czuć zagrożone i atakować nawet malutkie dzieci). Szalona młodość łączy się również z okresem dojrzewania. Staje się to zwykle w 7.-9. miesiącu życia (różnie u różnych ras ). U samców objawia się to próbami kopulacji z każdym napotkanym obiektem - własnym posłaniem, nogą właściciela czy kolegą na spacerze. Takie zachowanie nie jest niczym negatywnym i jeśli zdarza się od czasu do czasu, to nie musimy się tym przejmować. Są jednak osobniki nadpobudliwe, które prawie nie zaprzestają tych praktyk, budząc u właścicieli zażenowanie i zanieczyszczając spermą każdą rzecz w mieszkaniu. Jeśli sytuacja taka się przedłuża, konieczna jest wizyta 'casanowy' u lekarza weterynarii, który przepisze odpowiednie leki ograniczające popęd naszego pupila.
U suczek możemy się w tym czasie spodziewać pierwszej cieczki. Pamiętajmy, że okres płodny to 3-10 dni po ustaniu krwawienia. Organizm suczki jest jeszcze niedojrzały, nie możemy zatem w żadnym wypadku dopuścić do kontaktu z psem. Nie możemy też jeszcze stosować u niej żadnych środków antykoncepcyjnych, gdyż mogłoby to zaburzyć jej dalszy rozwój. Pozostaje nam więc baczne pilnowanie 'panienki' na spacerach i walka ze śledzącymi ją adoratorami. W czasie pierwszej cieczki dobrze jest również przyzwyczaić suczkę do noszenia majteczek. Tego typu bieliznę można oczywiście kupić w sklepach z artykułami dla zwierząt, ale możemy też przystosować majteczki dziecięce do potrzeb psa. Pozostaje tylko namówienie młodej damy, aby przez te parę dni plamienia nie zdejmowała ich z siebie. Zadanie trudne, ale możliwe do wykonania. Na całym świecie obserwujemy tendencję do zapobiegania 'niechcianym ciążom' poprzez kastrację i sterylizację. Jeśli nie planujemy hodowli, to najlepszym rozwiązaniem jest poddanie naszego pupila zabiegowi. Kastracja pieska nie tylko pohamuje jego popęd płciowy i związane z tym ucieczki z domu, ale jednocześnie złagodzi jego charakter, co z pewnością ucieszy właścicieli. Sterylizacja suczki uchroni nas przed nieoczekiwaną ciążą, zmniejszy problemy wychowawcze (okres cieczki), ale przede wszystkim zapobiegnie wystąpieniu ropomacicza czy ciąży urojonej (przed czym nie chronią tabletki czy zastrzyki antykoncepcyjne). Nie możemy jednak poddawać kastracji i sterylizacji pieski, które nie osiągnęły jeszcze pełnego rozwoju. Dlatego radziłabym zaczekać z tym zabiegiem do ukończenia roku, a nawet nieco dłużej, aby dać szansę organizmowi na pełny wzrost. |
|
|
Ilustracje: M. Domańska |
|