Tatry Polskie

przewodnik multimedialny

Strona_główna

Zwierzaki

Kot2

Kot3

Kot4


Kot

1. Miauczy kotek miauuu...



Małgorzata Domańska


To, czy do naszego domu zawita piesek czy kotek, może być oczywiście dziełem przypadku, ale znacznie częściej po prostu nie wyobrażamy sobie życia bez kota. Prawdziwi miłośnicy tych pięknych i niezależnych stworzeń cenią je nie tylko za ich mruczanki, ale i za tę kocią dumę, która zwykle przeraża zagorzałych 'psiarzy'. To nie właściciel decyduje co ma robić jego kot, to kot owija sobie domowników wokół swoich pazurków, wyznaczając im czas na głaskanie i ... na zostawienie go w świętym spokoju. Z kotem można się bawić, można go przytulać, można nawet uczyć sztuczek, ale kota się przede wszystkim ogląda. Jest jak niedostępne profanom dzieło sztuki, jak nadnaturalne zjawisko ... jest dziki i swobodny.

Ale zacznijmy od początku, bo przecież kiedyś nadchodzi taki dzień, gdy na progu naszego domu staje mała, 7-8 tygodniowa kuleczka. Naszym pierwszym obowiązkiem jest zadbanie o zdrowy rozwój maleństwa, więc musimy zacząć od odrobaczenia kotka. Dobrze jest dowiedzieć się od właścicieli kotki, czy miot był już odrobaczany i czy wykonano już pierwsze szczepienie przeciwko chorobom zakaźnym kotów. Jeśli odpowiedź jest negatywna lub jeśli nasze maleństwo urodziło się gdzieś w piwnicy czy na strychu, powinniśmy niezwłocznie udać się do lecznicy dla zwierząt. Prawie wszystkie małe zwierzęta są zarobaczone, więc podanie im lekarstwa nie tylko pozwoli im normalnie się rozwijać, ale i zapobiegnie niespodziewanym chorobom. Dzikie kotki są też zwykle zapchlone, więc naszym kolejnym zadaniem będzie pozbawienie ich uciążliwych sublokatorów. Jeśli inwazja nie jest zbyt silna, najlepiej jest wyłapać pchły samemu, czasem jednak konieczne okazuje się zastosowanie preparatów insektobójczych - pamiętajmy jednak, że muszą to być środki przeznaczone dla kotów! Gdy nasz malec jest już odrobaczony i ukończył ósmy tydzień życia, trzeba go zaszczepić wieloważną szczepionką dla kociąt i powtórzyć to szczepienie po ukończeniu przez niego 12 tygodni. Szczepienie to uodporni naszego malca na wiele śmiertelnych chorób szerzących się wśród kotów. Jeśli nasz Mruczek zamierza wychodzić na dwór lub jeździć z nami za miasto, konieczne jest również zaszczepienie go przeciwko wściekliźnie, ale to robimy już znacznie później.

Zadbaliśmy już o jego zdrowie, zadbajmy też o higienę. Nie muszę chyba mówić, że kota nie trzeba kąpać. On sam, przy pomocy ostrego jak tarka języczka śmiało daje sobie radę z utrzymaniem swojej sierści w należytym porządku. Wyjątkiem mogą być rasy długowłose, które już od pierwszych chwil w naszym domu musimy zacząć przyzwyczajać do czesania. Pokryty kołtunami pers nie tylko wygląda okropnie, ale brak higieny może doprowadzić do chorób skóry i związanych z tym kłopotów. Pierwszym 'higienicznym' problemem, przed którym staje właściciel, jest nauczenie malca korzystania z kuwety. Są kociaki, które już przy matce uczą się czystości i wtedy wystarczy pokazać mu miejsce, gdzie stoi jego ubikacja, aby uporać się z tym problemem. Jeśli jednak nikt go jeszcze tego nie nauczył, musimy wysadzać malca po każdym obudzeniu się i po każdym posiłku. Na szczęście pod tym względem koty są bardzo pojętne, więc już po kilku dniach nie powinniśmy mieć z tym żadnych problemów. Pamiętajmy jednak, aby w kuwecie był zawsze czysty piasek lub żwirek. Kot jest tak czystym stworzeniem, że nie skorzysta z brudnej toalety, będzie wolał w tej sytuacji załatwić swoją potrzebę na naszym łóżku, dywanie czy w doniczce. Spotkałam się też z przypadkami pęknięcia pęcherza moczowego u kotów, które zbyt długo nie mogły znaleźć czystego żwirku! Czasem nasz pupil sam wymyśli sobie miejsce do załatwiania swoich potrzeb - może to być brodzik, umywalka w łazience, ale znam też kota, który korzysta z ...sedesu.

W dzisiejszych czasach żywienie kota nie jest zbyt kłopotliwe. Na rynku możemy znaleźć dziesiątki różnych pokarmów przeznaczonych dla kotów w różnym wieku, stanie czy kondycji i tylko od zasobności naszej kieszeni będzie zależało, co znajdzie się w jego miseczce. Możemy oczywiście przyrządzać kocie dania sami, pamiętając jednak o tym, aby były to posiłki wysokobiałkowe i zawierające wszystkie niezbędne do prawidłowego rozwoju składniki. Kot może jeść zarówno gotowane w jarzynach mięso, podroby jak i ryby z dodatkiem kaszy lub makaronu, ale nie zmuszajmy go do picia mleka. Są koty, które przez całe życie z dużym apetytem spożywają ten napój, ale jest też wiele kociaków, które nad biel mleka przedkładają czystą, świeżą wodę pijąc mleko tylko wtedy, kiedy ich organizm się tego domaga. Kot, jako zwierzę nie w pełni udomowione, zachował swój instynkt z czasów, gdy nikt mu niczego do miski nie wkładał. Dlatego bacznie obserwujmy naszego pupila i dawajmy mu to, czego naprawdę potrzebuje.

Ilustracje: M. Domańska

Następny