|
Odcinek
16. Problem moralny klasy Va
Dzieci
w wieku szkolnym chcą mieć swojego zwierzaczka. Tak było, jest i
będzie. Są różne sposoby wymuszania zakupu psa, kota,
chomika lub innego stworzonka. Niektórzy rodzice, mimo
próśb, płaczu lub bardziej radykalnych środków (np.
przyniesienie bezdomnego kota do domu), pozostają nieugięci, a
ich pociechy muszą zadowolić się okazjonalnymi spotkaniami z
podopiecznymi sąsiadów.
Kasia
należy do grona takich właśnie dzieci. Wzorowa uczennica klasy
Va, niebieskooka blondynka o czarującym uśmiechu jest moją
serdeczną przyjaciółką, a mniemam, że ja - jej najlepszym
przyjacielem. Przychodzi do nas często, zazwyczaj po lekcjach w
szkole, bawimy się chwilę, potem zakłada łyżworolki, a mnie
pakuje do plecaczka i razem wyruszamy na spacer, a właściwie
przejażdżkę po osiedlu. Kasia przynosi różne nowiny ze
szkoły, opowiada o swoich nauczycielach, koleżankach i kolegach.
Zawsze słucham z zainteresowaniem tych opowieści. Wczoraj, na
przykład, usłyszałem od niej następującą historię:
Nauczycielka
języka polskiego zadała pisemną pracę domową. Uczniowie mieli
opisać jakieś wesołe lub smutne wydarzenie, prawdziwe lub
zmyślone. Nagrodą za najciekawsze opowiadanie był pięknie
ilustrowany atlas zwierząt. Dzieci, które stanęły do
konkursu, czytały na głos swoje wypracowania. Iwonka, koleżanka
Kasi, opisała bardzo smutną historię samotnej i chorej
dziewczynki, z którą nikt nie chciał się przyjaźnić, bo
była inna niż dzieci w jej wieku. Gdy Iwonka skończyła czytać,
rozległy się gromkie brawa, a nauczycielka wyraziła uznanie dla
wyobraźni i zdolności literackich dziewczynki.
Iwonka
nie posiadała się z radości, a dla wszystkich stało się jasne, że
to właśnie ona zdobędzie główną nagrodę. I wtedy wstał
Pawełek, nielubiany prymusik, i powiedział, że ta historia
została przepisana z książki 'Agatka i przyjaciele'. W klasie
zrobiło się cicho, a twarz Iwonki pokrył rumieniec. Jak
zareagowała klasa? Otóż większość uczniów oburzyła
się na Pawełka. Patrzyli na chłopca wrogo, natomiast Iwonce
współczuli i wcale nie mieli jej za złe, że dopuściła się
oszustwa, przypisując sobie autorstwo historii samotnej
dziewczynki.
Nie
rozumiałem, dlaczego klasa zareagowała w taki sposób.
Przecież nie można tolerować kradzieży i kłamstwa, a czyn Iwonki
można określić tymi właśnie słowami. Kasia wyjaśniła mi, że
Pawełek jest najbardziej nielubianym uczniem w klasie, a Iwonka
przeciwnie - zyskała sympatię wszystkich za koleżeństwo,
uczynność, skromność i pogodę ducha. Czy gdyby zamienili się
rolami, reakcja klasy byłaby inna? Prawdopodobnie tak. Jesteśmy
wyjątkowo tolerancyjni dla tych, których lubimy.
A co
Wy sądzicie o tej sprawie? Czy Pawełek postąpił słusznie,
upokarzając publicznie swoją koleżankę? Jak powinna zareagować
nauczycielka? Napisz
do mnie.
Opublikujemy Wasze opinie.
|